Maszyna do espresso to centralny punkt baru kawowego, złożony instrument - idealny przyjaciel dobrego baristy. Dość powiedzieć, że bariści całkiem często używają sformułowań typu „mój ekspres”, „moja maszyna”, a nawet nadają im imiona bądź personifikują („Marcyś dzisiaj w złym humorze” – autentyk!).
Ze swoją maszyną trzeba się zaprzyjaźnić – to fakt. Trzeba wiedzieć, jak się „zachowuje”, gdy jest mały lub duży ruch, trzeba o nią dbać z czułością, a odwdzięcza się z nawiązką.
Na początek, przed kupnem maszyny, dobrze się przyjrzeć, czy spełnia ona podstawowe zadania, jakie są stawiane przed maszynami do espresso:
Dobrze jest też zwrócić uwagę, czy w pobliżu jest serwis maszyn tego typu, który zamierzamy kupić, a zatem, czy obsługa pogwarancyjna będzie sprawna.
Konserwacja sprowadza się w zasadzie do regularnej regeneracji filtra wodnego (lub jego wymiany), oraz codziennego, wielokrotnego czyszczenia elementów, które tego wymagają (portafiltrów, samych filtrów, uszczelek, dysz do spieniania mleka, itp.) Należy też codziennie sprawdzać, czy parametry działania naszej maszyny są w normie, czy „nic złego się nie dzieje”.
Dobrze jest nie ulegać złudzeniu, że z ekspresów automatycznych, na kapsułki lub tzw. „podsy” (wł. cialde) można otrzymać espresso.
Mamy tam do czynienia z grubiej zmieloną kawą, często z niezgodnością parametrów zaparzania (gramatura kawy, ciśnienie wody, temperatura, czas ekstrakcji) z definicją espresso.
Co nie zmienia faktu, że każda z tych metod rządzi się swoimi prawami i można za ich pomocą otrzymać bardzo dobrą kawę - te metody polecamy naszym klientom biurowym i prywatnym.